Pytania i odpowiedzi

Home/Pytania i odpowiedzi

obraz21Ogromny!!!

Zdrowe zęby zapewniają prawidłowe gryzienie, żucie. Odruchy gryzienia, żucia wpływają na rozwój szczęk. W żuciu udział bierze również język, wargi, policzki. Jeśli występuje brak dostatecznego treningu żucia, to sprawność poszczególnych narządów biorących udział w jedzeniu, a tym samym w mówieniu, jest ograniczona.

Są głoski, których wymowa odbywa się z udziałem zębów, np. w, f. W sytuacji innych głosek zęby pełnią ważne funkcje (pozwalają tworzyć szczelinę istotną dla uzyskania brzmienia głosek, m. innymi s,z,c,dz).

Warto zatem otoczyć specjalną dbałością dziecięce uzębienie, rozpoczynając od ograniczenia podawania smoczka, pojenia słodkimi napojami, szczególnie w nocy, używania do pojenia butelki. Wszystko to sprzyja próchnicy, a co za tym idzie brakom w uzębieniu.

Istnieją wady wymowy, które uniemożliwiają zrozumienie wypowiedzi i takie, które zakłócają komunikację. Wady wymowy nie tylko wpływają na komunikację, ale również mają swoje przełożenie na inne sfery życia, aktywności.

Wady wymowy:

  • uniemożliwiają grę na instrumentach dętych (seplenienie międzyzębowe słychać nie tylko w mowie, ale i w grze)
  • utrudniają naukę języka obcego (nie pozwalają prawidłowo wypowiedzieć wyrazów w wielu językach obcych)
  • obniżają samoocenę i aktywność w życiu społecznym (nieprawidłowa wymowa rodzi wycofanie, wstyd)
  • zubożają słownik (nie używanie wyrazów zawierających „kłopotliwe” głoski)
  • ograniczają możliwości zawodowe
  • często warunkują sukcesy w nauce i życiu zawodowym

Rodzic często czuje bezradność nie potrafiąc zmotywować dziecka do pracy w domu. Zgłaszają, że dziecko nie chce współpracować, nie słucha ich poleceń. Warto przyjrzeć się temu, dlaczego tak jest? Z czego ta niechęć wynika? Znalezienie odpowiedzi na te pytania może pomóc w rozwiązaniu problemu.

Wiemy wszyscy, że codzienność bywa przytłaczająca. Rodzice bywają zmęczeni, zabiegani, nerwowi. Nie sprzyja to pracy z dzieckiem. Zawsze proponuję, by w dniu gorszej formy, złego samopoczucia, poprosić kogoś z domowników o przeprowadzenie ćwiczeń lub ich wogóle nie przeprowadzać. Kiedy raz odpuścimy ćwiczenia z uwag na własne samopoczucie, to nic się nie stanie. Nasza nerwowość mogłaby niekorzystnie wpłynąć na dalszy przebieg terapii, a co ważniejsze, na nasze relacje z dzieckiem.

Dobierając porę dnia do ćwiczeń pamiętajmy, żeby nie odrywać dziecka od zabawy, która trwa w najlepsze, ani nie zmuszać go do ćwiczeń, kiedy jest bardzo zmęczone. Najlepiej ustalić określoną porę ćwiczeń i tych ustaleń się trzymać konsekwentnie. Taka konsekwencja jest dziecku potrzebna. Dziecko potrzebuje ram, w których może się poruszać, działać. Daje mu to poczucie bezpieczeństwa. Nie mam tu na myśli rygoru, ale ustalenia i przestrzegania jasnych reguł nie godzących w dziecko.

Pomocą może okazać się tablica motywacyjna. Moje propozycje „tablic motywacyjnych” do pobrania w zakładce: materiały do pobrania.

Opowiadam się za podejściem indywidualnym, jeśli chodzi o terapię wad wymowy (terapia jąkania musi być częściowo realizowana w grupie).

Każde dziecko wymaga innego podejścia, innych metod pracy, innych pomocy. Nie ma dwóch jednakowych dzieci, a więc i podejście nie może być takie samo. Trudno w grupie poświęcić maksimum uwagi każdemu dziecku. W mojej ocenie lepsze 10 minut pracy indywidualnej niż 20 grupowej. W grupie trudno uchwycić zmiany, jakie zachodzą u dziecka w trakcie terapii, trudno na nie odpowiednio zareagować.

Częstotliwość spotkań ustala logopeda w porozumieniu z rodzicem. Jeśli rodzic pracuje systematycznie z dzieckiem w domu, to w mojej ocenie wystarczą spotkanie organizowane raz w tygodniu. Czasami dziecko wymaga częstszych spotkań, ale to już ocenia terapeuta indywidualnie.

Okres trwania terapii jest trudny do określenia podczas pierwszego spotkania. Dużo bowiem zależy od samego dziecka, jego możliwości, aktywności, rozległości wad oraz od pracy rodzica z dzieckiem w domu.

We wszystkim, co robimy w życiu potrzebna jest systematyczność, konsekwencja. Nie uzyskamy zadowalających nas efektów, jeśli nie zaangażujemy się w dane działanie. Każdy ma swoje przyzwyczajenia, nawyki, które nas ograniczają, stanowią dodatkowe utrudnienie. Jest to również widoczne w terapii logopedycznej. Nie wystarczy spotkać się raz w tygodniu na 30- 45 minut z logopedą i oczekiwać natychmiastowych efektów. Bez utrwalania w domu tego, co zadziało się na zajęciach, o zadowalających efektach terapii nie ma mowy. Sami wiemy, że jeżeli coś nazbyt długo trwa, jest bardzo rozciągnięte w czasie, zniechęca nas. Zatem systematyczna praca w domu jest niezbędna dla powodzenia terapii, jej możliwie szybkiego zakończenia.

obraz13Zarówno dziecko jak i dorosły mówiąc niepoprawnie, nabyli pewnych przyzwyczajeń. Terapia to zatem odejście od nawyków i nauka wymowy danej głoski na nowo. W sytuacji dziecka to my dorośli jesteśmy motorem motywującym, systematyzującym pracę. Od rodziców, ich postawy, zaangażowania zależy bardzo dużo. Z całą pewnością nie jest łatwe, w natłoku codziennych spraw systematycznie realizować zadania terapeutyczne. Jeśli rodzic korzysta ze wsparcia logopedy, to wówczas otrzymuje gotowy materiał, zalecenia, które ukierunkowują pracę z dzieckiem w domu. Rodzic nie musi tracić czasu na poszukiwanie odpowiednich pomocy i ich przygotowanie. Wystarczy tylko skorzystać z tego, co przekazuje logopeda. Codzienny trening dziecka nie musi przekraczać 20 minut. Początkowo nawet mniej, ważne tylko, by trenować codziennie.

Rodzic przebywając z dzieckiem może wykorzystywać najróżniejsze sytuacje, by utrwalać prawidłową wymowę. Logopeda ograniczony jest czasem i miejscem. Może zdarzyć się tak, że akurat w dniu zajęć dziecko jest w słabszej formie, a logopeda może działać tylko w tym umówionym czasie. Oczywiście terapeuta zrobi wszystko, by jak najbardziej efektywnie czas ten wykorzystać, ale istotna jest też możliwość percepcji ze strony dziecka, na którą już nie zawsze logopeda ma wpływ.

Propozycji ćwiczeń logopedycznych jest całe mnóstwo. Dostęp do nich nie jest trudny. Zarówno w różnych publikacjach, jak i na różnych stronach internetowych, blogach można znaleźć całe zestawy ćwiczeń. Rodzi się jednak pytanie, czy każde dziecko powinno wszystkie te ćwiczenia wykonywać? Moja odpowiedź brzmi: nie. Choć wszystkie ćwiczenia odnoszą się do uzyskania większej sprawności języka, warg, policzków, podniebienia, to nie wszystkie potrzebne są każdemu dziecku, a wręcz odwrotnie. Nie wszystkie ćwiczenia zalecane są każdemu dziecku.

Są ćwiczenia, bardzo ważne dla każdego dziecka bez wyjątku, np. kląskanie.

Doboru odpowiednich ćwiczeń dokonuje logopeda. To on oceniając sytuację dziecka, jego możliwości, potrzeby wie, na co zwrócić uwagę, jakich ćwiczeń użyć, by pomóc dziecku.

Jedną z przesłanek jest poród (cesarskie cięcie), jego przebieg (długi, ciężki, z komplikacjami) i stan dziecka tuż po porodzie (intubacja, problemy z karmieniem, niska ocena w skali Apgar). Wszelkie problemy ze stanem zdrowia noworodka, problemy z karmieniem (dziecko słabo ssie brodawkę, jest płaczliwe) i każde sytuacje budzące w rodzicach niepokój, zawsze wymagają wnikliwej obserwacji, konsultacji i szybkiej interwencji. Nigdy nie ma bezsensownych wątpliwości i pytań. Lepiej zadać o jedno „głupie” pytanie za dużo, niż o jedno za mało.

W późniejszym etapie,  na poziomie gaworzenia, wypowiadania pojedynczych słów przesłanką do konsultacji logopedycznych może być brak kontaktu z dzieckiem. Alarmujące powinno być u dwulatka nie zgłaszanie żadnych potrzeb, nie realizowanie samodzielne toalety (dziecko dwu- trzyletnie nie załatwia się w pampersa!), brak umiejętności picia z kubka, nieakceptowanie niektórych struktur pokarmów, ssanie palca. Pamiętajmy chłopcy nie mówią później!!! Dziecko nie uczy się mówić w przedszkolu!!!

Moment rozpoczęcia terapii jest różny, w zależności od sytuacji dziecka. Są dzieci, u których trzeba rozpocząć pracę, już od momentu narodzin, a są dzieci, którym potrzebna jest pomoc w starszym wieku. To, co jest prawidłowością na jednym etapie wiekowym, na drugim już nie będzie.

Czasami rodzic myśli, iż lepiej będzie rozpocząć terapię logopedyczną kiedy dziecko trafi do szkoły. Mogłoby wydawać się to logiczne, gdyż dziecko jest bardziej dojrzałe, samodzielne. Jednak czym później działamy, tym gorzej choćby dlatego, że nieprawidłowa wymowa utrwala się, a z nawykami trudniej się uporać, trudniej jest się ich „pozbyć”.

Uważam, że najlepiej jest dla dziecka jeśli rozpocznie i zakończy terapię logopedyczną w okresie przedszkolnym. Chyba że rozległość wad wymowy jest taka duża, że staje się to niemożliwe.

Dobrze jest, kiedy dziecko stając na progu szkoły może zająć się tylko nauką. Przejście do szkoły  to dla dziecka zawsze duże przeżycie. Staje przed nowymi zadaniami, przyjmuje nowe obowiązki. Zakończenie terapii na poziomie przedszkolnym zapewnia dziecku poczucie komfortu w szkole. Z jednej strony ułatwia mu naukę czytania, pisania, z drugiej wpływa pozytywnie na samoocenę.

Nie neguję tu oczywiście terapii logopedycznej prowadzonej w szkołach. Jest ona bowiem bardzo potrzebna. W przedszkolach wsparcia logopedycznego jest ciągle za mało. W wielu przypadkach zakończenie terapii na poziomie przedszkolnym nie jest możliwe z powodu, np. rozległości wad wymowy, niskiej frekwencji dziecka w przedszkolu wywołanej stanem zdrowia.

Jeśli to tylko możliwe, włóżmy dużo wysiłku w terapię logopedyczną swojego dziecka na poziomie przedszkolnym, to się opłaca:)

To bardzo ryzykowne. Z całą pewnością Rodzic zawsze chce dla swojego dziecka jak najlepiej i stara się podpowiedzieć dziecku, jak powinno wymawiać daną głoskę, demonstruje. Nie może mieć jednak pewności, czy sam ją prawidłowo realizuje i prezentuje dziecku.  Rodzic nie może mieć pewności, czy sprawność artykulacyjna u dziecka jest wystarczająca, by mogło ono daną głoskę wypowiedzieć. Jeśli tak nie jest, a my uczymy je na swój sposób, to dziecko może zacząć mówić daną głoskę w nieprawidłowy sposób, a to już rodzi poważny problem, z którego dziecko  trudniej jest wyprowadzić. Warto więc zawsze zwrócić się do logopedy, nawet jeśli to będzie tylko spotkanie konsultacyjne. Nie zawsze wizyta u logopedy musi kończyć się długą terapią dziecka. Podczas spotkania logopeda może podpowiedzieć, udzielić wskazówek.

Lepiej skonsultować się nawet w błahych, jakby się wydawało na pierwszy rzut sprawach, niż działać niewłaściwie i przysłużyć się do wadliwej wymowy.

Wada wymowy sama się nie skoryguje, a więc dziecko z niej nie wyrośnie. Są pewne „nieprawidłowości” wpisane w rozwój dziecka. Różnicowanie tych sytuacji, kiedy u dziecka występuje wada wymowy, a kiedy nie, należy do zadań logopedy.

Przyczyn wad wymowy jest wiele.

Przytoczę kilka (szczegółowo omówię je w oddzielnym zagadnieniu):

  •  problemy okołoporodowe,
  • nieodpowiednie karmienie (karmienie butelkowe utrzymujące się zbyt długo, korzystanie z kubków z ustnikami, zbyt długie podawanie dziecku pokarmu w postaci papek)
  • korzystanie ze smoczka uspokajacza (zbyt długie)
  • powiększone migdał gardłowy
  • problemy ze słuchem
  • skrócone wędzidełko podjęzykowe
  • częste infekcje

Terapia logopedyczna to działania, jakie podejmuje logopeda w stosunku do konkretnego dziecka, w celu usunięcia wady wymowy, czy problemów w komunikacji. Terapeuta dostosowuje metody, kierunek działań do potrzeb i możliwości dziecka, wykorzystując zasoby, umiejętności jakie ono posiada. Działania ukierunkowane są na uzyskanie u dziecka prawidłowej wymowy, pożądanych umiejętności komunikacyjnych. Dlatego też u dzieci, o wydawać by się mogło, takich samych problemach, logopeda może obrać zupełnie inny kierunek pracy. Logopeda poddaje nieustannej ewaluacji swój plan pracy uwzględniając zmiany, jakie zachodzą u dziecka w czasie terapii. Wnikliwie obserwując dziecko, dokonując analizy, diagnozy, może skierować je do innych specjalistów, zlecać wykonanie badań, zabiegów.

Rodzic powinien wybrać dla swojego dziecka takiego logopedę, do którego ma pełne zaufanie, który wyjaśnia każdy problem, poszukuje rozwiązań. Warto pytać logopedę o wszystko, co jest nurtujące. W czasie terapii należy uzbroić się w cierpliwość. Terapia to nie podanie tabletki o natychmiastowym działaniu. Wszystko wymaga czasu. Każde dziecko jest inne, więc przebieg terapii też będzie wyglądał inaczej.